Pierwsza wizyta u fizjoterapeuty

 

Lekarzy różnych specjalizacji na pewno odwiedzasz ze swoim maluszkiem. Położna też jest w pewnym standardzie czy to przed porodem czy tuż po. Co oni tam robią na spotkaniu, jakich dokumentów żądają jest ogólnie znane i wiadome. Do fizjoterapeuty ze świeżo urodzonym maluszkiem nadal chodzi dość mało osób. Zwykle idziemy z czymś, z jakimś konkretnym problemem. Bardzo mało jest wizyt takich „po prostu”. Pierwszym pytaniem, które zadaję rodzicowi jest „Dlaczego się spotykamy?”. Zaraz potem słyszę odpowiedź: „bo pręży się, dogina”, „krzywo trzyma głowę”, „lekarz stwierdził problem z napięciem mięśniowym” itd.”. Rzadko słyszę „Przyszliśmy po rady”, „Przyszliśmy nauczyć się prawidłowej pielęgnacji”, „Przyszliśmy sprawdzić czy dobrze się rozwija”. A szkoda. Wczesne wyłapanie ewentualnych trudności motorycznych/rozwojowych u dziecka to klucz do sukcesu.  Artykuł o tym kiedy warto udać się do fizjoterapeuty jest już na blogu i możesz do niego śmiało wrócić. Dziś za to będzie o tym jak do tej wizyty się przygotować.

 

Co warto mieć ze sobą?

  1. Dokumentacja medyczna (jeśli jest). Każdy lekarz coś zwykle naskrobie odręcznie na kartce. To jest ważne dla Ciebie oraz dla terapeuty. Zabierz to ze sobą. Ogromnie podkreślam ważność współpracy pomiędzy specjalistami różnych dziedzin, co w naszym kraju niestety nadal kuleje.
  2. 3 pieluszki tetrowe, ulubioną zabawkę dziecka, smoczek (jeśli jest w użyciu), zapasowe pampersy, mleko (jeśli dziecko nie jest karmione piersią).

 

Jak przygotować dziecko do wizyty?

  1. Zawsze warto uprzedzić dziecko dokąd się wybiera i w jakim celu. „Dziś pójdziemy do Pani Kasi i zobaczymy czy dobrze się rozwijasz” i starczy 😊
  2. Niech będzie wyspane. Tak byłoby w idealnym świecie. Chociaż wiadomo grafik terapeuty, a zwłaszcza terapeuty pracującego w ramach narodowego funduszu zdrowia jest dość napięty i trudno jest dostosować porę terapii do schematu dziecka. Zawsze warto spróbować.
  3. Najedzone! Wystarczy godzina po posiłku. Nikt z nas nie lubi przecież ćwiczyć głodny. Poza tym mówią „Polak głodny, Polak zły” i coś w tym jest.  😊

 

A teraz najtrudniejsze! Odśwież swoją pamięć i przed wizytą przypomnij sobie dokładny przebieg:

  • Ciąży:
    • ułożenie dziecka w brzuchu,
    • komplikacje w czasie ciąży (jeśli były to jakie),
    • przyjmowane w czasie ciąży leki/suplementy,
    • Twoje choroby przewlekłe,
    • ilość badań usg wykonywanych dziecku.

 

  • Porodu:
    • jak przebiegała akcja porodowa,
    • czas trwania porodu,
    • czy użyto sprzętów medycznych (kleszcze, próżnociągi),
    • czy nastąpiło uderzenie w brzuch, nacięcie/pęknięcie krocza,
    • czy poród był spontaniczny/wywoływany,
    • czy dziecko zostało urodzone poprzez siły natury/cesarskie cięcie,
    • jak zakończył się poród.

 

  • Zdarzeń po porodzie:
    • masa urodzeniowa dziecka,
    • punkty Apgar (jeśli jest mniej niż 10 to za co zostały odebrane),
    • jakie wykonano zabiegi medyczne w szpitalu łącznie ze szczepieniami,
    • kiedy nastąpiło odcięcie pępowiny (w godzinach lub minutach).

 

  • Aktualnego życia codziennego (tego chyba nie trzeba przypominać):
    • spotkania z innymi specjalistami (jakimi i w jakim celu),
    • czy dziecko jest szczepione wg kalendarza,
    • stanu stawów biodrowych,
    • wykonanych innych badania specjalistycznych, np. usg przezciemiączkowe, rezonans głowy, eeg głowy itp.,
    • w jaki sposób jest karmione dziecko.

 

 

Oprócz tego przygotuj sobie odpowiedź na 2 pytania:

  1. Co Cię niepokoi w rozwoju Twojego dziecka i dlaczego się spotykamy. Oczywiście jeśli niepokoi. 😊
  2. Jak wygląda aktywność dziecka w ciągu dnia.

 

A co potem, zapytasz?

Potem dzieje się magia. 😊 Po zaadoptowaniu się dziecka do nowego otoczenia, nowych głosów, podłoża, na którym leży można przejść do rozbierania (tak tak, dziecko oceniamy najlepiej nago, choć zwykle w pampersie). Terapeuta ocenia motorykę spontaniczną malucha oraz wykonuje maaaaasę testów, których niestety nie mogę Ci zdradzić 😊

 

A jak to wyglądało u Was? Opiszcie w komentarzach swoje doświadczenia z pierwszych wizyt. Mam nadzieję, że wszystkie są pozytywne.

 

Add a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *