Rozwijam się! Nie przeszkadzać!

Scena z życia gabinetu

– Pani Kasiu, a synek mojej przyjaciółki to też ma tyle miesięcy co mój i on już czworakuje, a Antek ledwo obraca się na boki.

Kutyna

 

Temat wielokrotnie wałkowany, przewijający się w moim gabinecie, ale również na różnego rodzaju grupach dla mam, które radzą się między sobą oraz chwalą umiejętnościami nie tylko motorycznymi swoich maluchów. Jeden 5. miesięczniak się obraca, drugi nie, jeden roczny już chodzi, drugi dopiero zaczyna sam wstawać. Który z nich dobrze się rozwija, a który ma „jakąś” trudność?

 

Rozwój dziecka rozpoczyna się od momentu jego narodzin. Czasem przebiega szybciej, a czasem wolniej. Jaką rolę odgrywają w tym rodzice, wybory jakich dokonują oraz najbliższe otoczenie? Co robić, żeby nie przeszkadzać dziecku w samo udoskonalaniu umiejętności ruchowych?

 

Kładź dziecko na podłogę!
O tym, że dziecko powinno leżeć na brzuchu wiedzą chyba wszyscy. O tym, że powinno leżeć na raczej twardszej powierzchni niż miękkiej już mniejsza część. Zaś o tym, że kłaść dziecko na brzuchu można od chwili narodzin już niewielka garstka. Dzieci rozwijają się na podłodze, będę powtarzać to jak mantrę. Leżenie na podłodze daje im ogromną przestrzeń do rozwoju i treningu umiejętności motorycznych. Pozycja na brzuchu jest pozycją wyjściową do innych kroków milowych, np. podporu, czworaków, siadu itd. Jeśli nie dajemy dziecku możliwości ćwiczenia pewnych umiejętności i ¾ swojego dnia spędza w bujaczku-leżaczku lub ciasnym koszu wiklinowym, który jest największym trendem ostatniego sezonu to jak ma się rozwijać? Ano nijak, bo nie może.

 

Wyrzuć te niczemu nie służące sprzęty!
Skoczek, bujaczek-leżaczek, pchacz, chodzik. Akcesoria te raczej nie zostały stworzone dla dzieci, ale dla rodziców. A niech sobie poskacze i sam pobuja w bujaczku odpychając się tylko i wyłącznie jedną nogą. Konsekwencje mogą być różne, począwszy od nieprawidłowej dystrybucji i rozkładu napięcia mięśniowego, asymetrii, zniekształceń głowy po wady postawy, wady stóp w późniejszym okresie. Niemowlaki nie skaczą. Przedszkolaki (żłobiaki?) skaczą. Uznaje się, że 2 latek potrafi skoczyć obunóż i poczekajmy śmiało na jego samodzielne skoki. To na pewno większa radość dla rodzica.
Pchacz? Chodzik? Gwarantuję, że dziecko, jeśli jest dzieckiem zdrowym nauczy się chodzić samo i nie potrzebuje wsparcia zewnętrznego. No chyba, że mowa o nieruchomym meblu czy ścianie. Ale pamiętajmy, że wtedy robi to samo. Ma możliwość poczuć ciężar swojego ciała na stopach, przenieść go, trenować balans, upadki, oceniać odległości.

 

On chce już chodzić i przebiera tymi nóżkami, więc prowadzę go za ręce. Tak się cieszy!
Dzieci cieszą się z różnych rzeczy, ale na pewno nie komunikują opiekunom, żeby prowadzili je za ręce. Dziecko wtedy na pewno nie idzie, a raczej wisi na rękach rodzica. Nie zapominajmy o tym, że w aktywność tą nie musi włożyć żadnego wysiłku, ponieważ nie czuje ciężaru swojego ciała, nie musi go odpowiednio przenosić i utrzymywać, nie walczy z grawitację i nie stara się trzymać równowagi, żeby nie upaść. Dlaczego? Bo jest biernie podtrzymywane. Konsekwencje? To na pewno jest prosta droga do wad postawy, wad stóp, opóźnienia samodzielnej lokomocji! Pamiętajmy, że niemowlak nie mówi nam, że chce pójść i „MAMO POMÓŻ MI, TRZYMAJ MNIE ZA RĘCE”. Jeśli będzie gotowe samo pójdzie.

 

Noszenie dziecka klatka do klatki
Wydaje mi się, że na żadnym etapie rozwoju dziecko nie powinno być w taki sposób noszone. W pozycji tej u większości dzieci obserwuje się nadmierne odginanie tułowia oraz głowy do tyłu jak również nieprawidłowe ułożenie kończyn górnych w tzw. „skrzydełka” z silnie ściągniętymi łopatkami. Jest to prosta droga do nieprawidłowego rozkładu napięcia mięśniowego w całym ciele i asymetrii. Często w pozycji tej miednica nadmiernie jest kierowana do przodopochylenia, a stawy biodrowe nadmiernie wyprostowane, co również wpływa nam na późniejszą samodzielną lokomocję (pełzanie, czworaki).

 

Ubranie, które się nie ślizga
Czasem zdarza się, że dziecko ma trudności z przyjęciem pewnych pozycji. Najczęściej mowa tu o przejściu do czworaków (z pozycji wysokiego podporu), pozycji na niedźwiedzia (pies z głową w dole z jogi 🙂 ), jeśli przyjmuje czworaki to nie potrafi pokonać pewnej odległości. Dlaczego tak się dzieje? Bo ślizga się 🙂 W prawie każdym domu na podłodze królują panele. Dziecko zwykle jest ubrane, czy to długie body czy spodenki, rajstopy, skarpety i próbując przyjąć którąś z w/w pozycji zwyczajnie ślizga się, rozjeżdżają mu się kolanka albo stopy. Łatwo o zniechęcenie, prawda? Rozwiązaniem jest na pewno zdjęcie niepotrzebnej odzieży (na pewno latem) i skarpetek. Czasem pomagają ubrania z tzw. „ABSem”, ale to musicie sprawdzić indywidualnie.

 

Fotelik samochodowy
Fotelik samochodowy podobnie jak bujaczek-leżaczek wymusza na dziecku niefizjologiczne ułożenie. W trakcie naturalnego rozwoju ruchowego dziecka następuje przeniesienie obciążenia z odcinka lędźwiowego na odcinek szyjny kręgosłupa (w pozycji leżenia na plecach). Dziecko do 7. miesiąca życia uczy się bawić swoimi nogami, łapie kolanka, stopy, wkłada je do buzi, przez co obciąża szyję, a odciąża lędźwie. Wpływa to bezpośrednio na zwiększenie ruchomości kręgosłupa i wzmacnianie mięśni piersiowych i szyi. W foteliku samochodowym odcinek lędźwiowy kręgosłupa jest cały czas obciążony i zaburzone jest naturalne przenoszenie ciężaru ciała. Należy pamiętać, że głowa niemowlaka jest zbyt ciężka, by mogło ją utrzymać prosto (w linii środkowej ciała). Często rodzice też nie widzą, że dziecko leży krzywo, albo zsuwa się. Trudności obserwuje się również z uaktywnieniem nóg, tzn. nie może ich zgiąć w biodrach czy kolanach, przyciągnąć do siebie. Fotelik jak również bujaczek-leżaczek zbyt szybko toruje dziecku pozycję siedzącą.
Jeśli większą część dnia dziecko spędza w bujaczku-leżaczku to jak ma prawidłowo się rozwijać i zbierać różnego rodzaju doświadczenia ze swoich aktywności? Pamiętajmy, że fotelik samochodowy jak sama nazwa wskazuje służy do przewożenia dzieci w samochodzie na jakieś odległości, a na pewno nie zastąpi gondoli podczas spacerów. Nie idźcie na łatwiznę.

 

Sadzanie dzieci
Sadzanie dzieci i obkładanie poduszkami wydaje mi się, że dawno zażegnaliśmy i wielu rodziców wie, że nie jest to dobra praktyka. Notoryczne jest za to noszenie dzieci przodem do świata z pełnym obciążeniem guzów kulszowych, czyli bez podwiniętej miednicy (u dzieci, które samodzielnie nie siedzą). Tak tak, to również jest sadzanie dzieci, mimo że podłożem jest ręka opiekuna, a nie podłoga czy kolana.

 

Spacerówka i podciąganie do siadu
Kiedy do spacerówki? Ano wtedy kiedy dziecko samodzielnie i stabilnie siedzi. Kiedy nie pochyla się na żadną ze stron. Podciąganie się dziecka do siadu wcale nie oznacza jego gotowości do samodzielnego siedzenia oraz do zmiany gondoli na spacerówkę. Jeśli dziecko wyrosło z gondoli i zostaje nam tylko spacerówka to dla mnie jedynym rozwiązaniem jest rozłożenie spacerówki na zupełnie płasko i w taki sposób przewożenie dziecka (mowa o dziecku, które nie prezentuje stabilnego siadu).

 

Zdejmij mu te buty?

Za każdym razem zastanawiam się co kieruje rodzicem podczas zakładania dziecku butów gdy, np. leży na macie w domu? W jakim celu są te buty? Jestem absolutną zwolenniczką bosych stóp. Tak, bez skarpet! Goła stopa. Co może goła stopa albo co z gołą stopą robi dziecko? Ano ćwiczy ją, zbiera doświadczenia nie tylko sensoryczne. Bierze do rąk, do buzi wywierając tym samym wpływ na 3 wymiary sklepienia stóp: funkcjonalną długość, szerokość i wysokość, wpływa na wzmocnienie mięśni odpowiedzialnych za wysklepienie podłużne i poprzeczne stóp, chwyta stopami. A dalej…obciążą, wzmacnia, stabilizuje podczas lokomocji (również pełzania czy czworaków).

 

NIE PRZYSPIESZAJ i NIE PORÓWNUJ, ale również PAMIĘTAJ, że żadna rada przeczytana w Internecie nie zastąpi wizyty u specjalisty. Jeśli w jakiś sposób rozwój Twojego dziecka Ciebie niepokoi lub chcesz poradzić się w kwestii pielęgnacji niemowlaka, oceny jego rozwoju ot tak po prostu udaj się do fizjoterapeuty pracującego z najmłodszymi. Czasem lepiej jest wiedzieć więcej niż za mało lub za późno.

 

 

HEJ HO!

One Response

Add a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *