O widzeniu słów kilka…

Hej ho!
Słyszeliście o tym, że dzieci rodzą się ślepe? Ja też. Pewnie za czasów mojej prababci w to wierzono, teraz jest zupełnie inaczej. Aktualnie od pierwszych godzin życia stymuluje się wzrok dziecka różnej maści zabawkami od grających, świecących i wielobarwnych po te słynne kontrastowe książeczki, zwykle „czarno-białe”. Jaki jest sens ich używania i może faktycznie na początku twarz rodzica wystarczy?
Pobudźmy wyobraźnię: jest zima, na dworze -20st, zawieje i zamiecie. Spoglądacie przez zamarzniętą szybę i co widzicie? (…) Właśnie tyle widzi noworodek.

Co i jak?
Maluch w pierwszym miesiącu życia widzi na odległość 20-30cm (czyli mniej więcej na taką pochyla się nad nim twarz rodzica), dwuwymiarowo i peryferyjnie (tj. lepiej na obrzeżach pola widzenia niż centralnie). Ostrość widzenia nie jest powalająca, bo potrafi odróżnić od siebie dwa przedmioty znajdującej się daleko od siebie, ale tym się nie martwmy. Z każdym dniem ostrość ta się poprawia (mówią, że ośmiokrotnie u 8.miesięcznego dziecka), ale dopiero 6. letnie dziecko jest w stanie rozpoznać tak zwane optotypy, służące u okulisty do oceny ostrości widzenia.

Czy i kiedy dziecko widzi kolory?
Od razu po urodzeniu niemowlę nie rozróżnia kolorów. Pokusić się można o stwierdzenie, że widzi jedynie zestawienia kontrastowe, tj. czerń i biel. A jak jest później? Otóż:
– 2.miesięczne dziecko rozpoznaje czerwień i zieleń,
– 3 miesięczne kolor żółty,
– 4.miesięczne – niebieski.
Oczywiści jest jeden warunek – kolory te muszą być wyraziste, intensywne, a przedmioty duże.

Niemowlęca koordynacja?
Dość ciekawym aspektem jest wszelkiej maści koordynacja wzrokowo-ruchowa, która rzadko kiedy przez rodzica jest postrzegana jako „jakaś” aktywność wzroku, bo przecież dziecko tylko sięga po zabawkę, chwyta kolana, stopy kieruje do buzi. Tymczasem już po osiągnięciu magicznego 3.miesiąca zaczyna się dość dużo dziać. Spodziewamy się, że dziecko:
– 3.miesięczne będzie łączyć ręce w linii środkowej ciała, zauważy zabawkę, zatrzyma na niej wzrok oraz jeśli zabawka będzie w ruchu – podąży za nią wzrokiem niezależnie od ruchu głowy,
– 4.miesięczne zacznie wyciągać ręce w kierunku zabawki, wkładać ją do buzi, wkładać ręce do buzi – koordynacja oko-ręka-usta,
– 5.miesięczne zaczynie dostrzegać pozostałe części swojego ciała i zauważy uda, które próbuje dotykać rączkami, trzymać je, trzymać kolana – koordynacja oko-ręka-udo,
– 6.miesięczne zaczynie zauważać stopy, bawić się nimi, aż w końcu zacznie kierować palce stóp do buzi – koordynacja oko-ręka-stopa
To takie oczywiste rzeczy, ale której Mamie wpadłoby do głowy, że jej maluch właśnie w tym momencie rozwija jakąś koordynację?

Co dalej z tym wzrokiem?
Pamiętajcie, że ogromną siłą napędową jest wzrok, ale chyba jeszcze większą motywacja, bez niej ani rusz czy w rozwoju małego dziecka czy w stricte terapii dziecka z trudnościami. Bez tego (motywacji) i ten duży i ten mały brzdąc nie osiągnie sukcesu. Dlaczego? Bo musi chcieć. Jeśli 5.miesięcznemu maluchowi położymy zabawkę w zasięgu wzroku to zrobi wszystko, żeby móc się nią „pobawić” – obróci się, wyciągnie rękę, jeśli się uda osiągnęło mały sukces. A dalej już z górki, bo te starsze będą pełzać, czworakować, siadać, wstawać, chodzić, biegać. Rodzicom pozostaje tylko dać dziecku czas, możliwości, nie przeszkadzać i nie przyspieszać.

Hej Ho!

Add a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *