Wkładanie stóp do buzi przez niemowlaka

wkładanie stóp do buzi przez niemowlaka

Wkładanie stóp do buzi przez niemowlaka to nie jest spektakularna umiejętność jak samodzielny siad, czworakowanie czy chodzenie. Wielu rodziców też totalnie nie przywiązuje uwagi czy pojawia się ta aktywność w rozwoju dziecka czy nie. Jedno jest pewne – większość z nas może maluchowi pozazdrościć tej gibkości i rozciągnięcia. Dla mnie jest to jeden ze słodszych widoków na świecie tak samo jak widok stóp dziecka. Zatem zapraszam Cię na wpis o wkładaniu stóp do buzi przez niemowlaka – kiedy, gdzie, jak i po co?

Wkładanie stóp do buzi przez niemowlaka – o czym mowa?

O tej aktywności na zdjęciu poniżej:

wkładanie stóp do buzi przez niemowlaka

Całkiem niezłe wygibasy, prawda? Na zdjęciu zaznaczyłam Ci kilka aspektów, które będziemy omawiać w tym wpisie. Mam nadzieję, że pomoże Ci to wszystko dobrze zrozumieć.

Wkładanie stóp do buzi przez niemowlaka to aktywność, która przypada na okolice 6 miesiąca życia dziecka. Zanim jednak to osiągnie musi zbudować szereg umiejętności, które miało możliwość doświadczać do tego okresu. Mowa tu o chociażby:

  • zbudawniu symetrii,
  • zbudowaniu kontroli głowy,
  • umiejętności pracy antygrawitacyjnej nóżek i rączek,
  • zbudowaniu stabilnej pozycji leżącej na plecach,
  • zbudowaniu linii środkowej ciała,
  • rozwinięciu wcześniejszych etapów jeśli chodzi o zabawę nóżkami, o których pisałam w TYM artykule,
    …i wielu innych aktywnościach w pozostałych pozycjach.

Umiejętność unoszenia rączek i nóżek przeciwko sile grawitacji możliwa jest dzięki rozwinięciu przez dziecko stabilnej pozycji leżącej na plecach oraz zintegrowanej pracy mięśniowej. Cały jego tułów od głowy po miednicę powinien równomiernie przylegać do podłoża. W takiej pozycji dziecko jest w stanie bawić się, unosić rączki i nóżki ponad podłoże i kształtować rotację zewnętrzną bioder i barków, co bezpśrednio będzie wpływać na całe kończyny górne i dolne. Wraz z rozwojem maluch zaczyna badać swój tułów oraz nogi. Sięganie jest możliwe przy wyprostowanym kręgosłupie, gdy górna część tułowia oraz głowa stanowią niejako podstawę dla obręczy barkowej i biodrowej. Podczas unoszenia rączek czy nóżek stawy biodrowy i ramienny ustawiają się w rotacji zewnętrznej. Dodatkowo w bioderkach oprócz rotacji zewnętrznej dochodzi do zgięcia, odwiedzenia, zgiętych kolanek oraz supinacji stóp. Ten wzorzec ruchowy (jest dokładnie widoczny na zdjęciu wyżej) z miesiąca na miesiąc staje się coraz bardziej dojrzały. Moment wkładania stóp do buzi to czas gdy wzorzec tego ruchu został optymalnie wykształcony. Bez niego umiejętność wkładania stóp do buzi przez niemowlaka będzie niemożliwa do osiągnięcia i jest to niejako konieczność.

Po co tak właściwie jest ta umiejętność?

Pojawienie się tej umiejętności świadczy o prawidłowej integracji napięcia mięśni zginaczy i prostowników posturalnych oraz o pełnej integracji tonicznej. Umiejętność ta bezpośrednio wpływa na rozwój stóp, bioder, ale również pozwala na doskonalenie stymulacji dotykowo-proprioceptywnej stóp. Jest to ważne podczas rozwijania i doskonalenia samodzielnego chodzenia.

Wkładanie stóp do buzi przez niemowlaka to także rozwijanie koordynacji ręka-noga-usta oraz oko-ręka-stopa zakładając, że dziecko patrzy na to co robi.

Aktywność wkładania stóp do ust sprzyja rozwijaniu stawów biodrowych, czyli to o czym pisałam wyżej. Zachodzi to w wyniki ustawiania bioderka we wzorcu zgięcia rotacji zewnętrznej oraz odwiedzenia, a stopy w supinacji. Bezpośrednio wpływa to również na przygotowanie stóp do obciążania.

Niemowlę poprzez chwytanie stóp wywiera wpływ na jej struktury i tym samym oddziaływuje na czynnościową długość, szerokość i wysokość wysklepienia stopy. Aby do tego doszło maluszek musi utrzymywać stopę w supinacji (odwróceniu) i tak dzieje się u prawidłowo rozwijajacego się niemowlęcia.

Czyli jak widzisz taka słodka aktywność, a tyle z niej pożytku. Zgłębiając tak bardzo temat rozwoju dziecka już dawno doszłam do wniosku, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Każda prosta (dla nas dorosłych) aktywność ma swój ukryty cel.

Chwytanie stopami, a co to za wymysł?

Ok, stopy w buzi, ale czy maluch jest zdolny do chwytania stopami przedmiotów? Okazuje się, że tak i jest to naturalny etap rozwoju. Związane jest to z tym, że nasze stopy oprócz funkcji podporowej zupełnie na początku rozwijają funkcję chwytną. Wyprostowany chód sprawia, że aktywność chwytna jest tłumiona do zera. Zanim jednak do tego dojdzie to w okolicach 6/7 miesiąca życia dziecka możemy zauważyć chwytanie stopami, chociażby kubka. Podczas tej aktywności dziecko obciąża boczne krawędzie stóp, a odciąża przyśrodkowe. Warunkiem umożliwiającym chwytanie stopami jest nadal wzorzec bioderek, o którym pisałam wyżej – zgięcie, odwiedzenie, rotacja zewnętrzna oraz supinacja stopy. Czyli jakby nie było chwytanie stopami jest jakby kolejnym levelem umiejętności brania stóp do buzi, które nawzajem się wspierają i uzupełniają.

Co może niepokoić?

  • gdy dziecko nie unosi ponad podłogę swoich nóżek,
  • gdy maluch nie unosi miednicy ponad ziemię, a nogi układają się na pozycję żabki,
  • gdy dziecko chwyta, ale tylko jedną stopę ciągle tą samą,
  • gdy wkłada do buzi tylko jedną stopę,
  • gdy maluch nigdy nie patrzy na aktywność, którą wykonuje,
  • gdy dziecko chwyta za pomocą chwytu prymitywnego wykonywanego z rotacją wewnętrzną w ramieniu, pronacją przedramienia oraz kciukiem skierowanym w dół (zamiast rotacji zewnętrznej, supinacji i kciuka na zewnątrz),
  • unosi tylko jedną nóżkę ponad ziemię,
  • unosi nóżki nad podłogę tylko asymetrycznie.

Nie chcesz przegapić nowych artykułów na blogu? Kliknij TUTAJ i sprawdź szczegóły. Dzięki temu będziesz na bieżąco z każdą nową treścią na blogu.

Add a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *